wtorek, 1 września 2015

~*~ Rozdział trzeci ~*~
*pięć lat później*
ROSE
Szłam spokojnie z Julią korytarzem. Od pierwszego roku zaprzyjaźniłyśmy się. Teraz jesteśmy nierozłączne. Albus dosyć szybko pozbierał się po przydzieleniu do Slytherinu. Zaprzyjaźnił się tam ze Scorpiusem i chłopakiem o imieniu Sebastian. Nie rozmawiamy ze sobą i spotykamy się tylko we wakacje, gdy wujek Harry stęskni się za mamą i tatą albo gdy  oni stęsknią się za wujkiem Harrym. Czasami również na uroczystościach rodzinnych ale nawet wtedy nie rozmawiamy. Kilka razy nawet chciałam z nim pogadać ale olewał mnie. Z czasem i mnie przestało interesować czy nadal się przyjaźnimy czy nie. Wracając do tematu. Szłyśmy na eliksiry. Tą lekcję miałyśmy ze Ślizgonami. Wcześniej przejęła bym się, że Albus stał się prawdziwym Ślizgonem i oczerniał mnie i Julię na każdym kroku. Teraz zwisało mi to. W dalszych rozmyślaniach przeszkodził mi profesor Slughorn, który właśnie wpuszczał nas do klasy. Weszłyśmy do klasy i zajęłyśmy swoje miejsca. Usiadłam między Julią a Taylor, moją drugą przyjaciółką. Ojciec miał rację- odziedziczyłam mądrość po mamie. Zaraz za Slughornem weszła profesor McGonagall. Odwróciła się do nas i przemówiła:
-Wraz z profesorem Slughornem, organizujemy w szkole turniej między domami. Każdy dom wybiera kilka przedstawicieli, reprezentujących ich na tym turnieju. W pokoju wspólnym po lekcjach zapiszcie na pergaminie wybrane osoby i wyślijcie mi sowę z nazwiskami. Wybrańców domu ma być pięciu. Turniej rozpocznie się w piątek po lekcjach. Dziękuję.- po czym wyszła. Julia i Taylor uśmiechały się do mnie, z nadzieją, że będę reprezentować nasz dom. Pokręciłam drwiąco głową i również uśmiechnęłam się.
~*~
Po lekcjach poszliśmy wszyscy do pokoju wspólnego aby omówić kwestię turnieju. Po długich kłótniach postanowiliśmy, że dom lwa będę reprezentować ja, James, Taylor, mój przyjaciel Louis i były chłopak Julii- Caine. Eva, zielonooka blondynka o idealnie gładkiej skórze  zapisała nasze nazwiska i wysłała Arianę do nauczycielki transmutacji. Odpowiedź przyszła po kilku minutach. Mała płomykówka wleciała do naszego dormitorium z kawałkiem pergaminu przy nóżce. Taylor delikatnie odwinęła papier i wypuściła sówkę przez otwarte okno. Dziewczyna podała pergamin Julii a ta zaczęła czytać.
   Wybrańcy proszeni są wieczorem o zjawienie się w gabinecie dyrektor. 
                           M.McGonagall
~*~
Wieczorem poszłam razem z Taylor, Jamesem, Louisem i Cainem. Weszliśmy do gabinetu dyrektor i zastaliśmy tam innych uczniów. Zjawiła się profesor McGonagall. Zajęła miejsce za biórkiem, popatrzyła na nas i zaczęła:
-Witajcie kochani. Może najpierw przedstawię reprezentantów poszczególnych domów. Najpierw Hufflepuff. Panna Monica, Alice, Michel, Charlie, Evelyn. Ravenclaw. Marcus, Anna, Sara, David, Robert. Slytherin. Albus, Scorpius, Sebastian, Linda, Veronica. Gryffindor. Taylor, Caine, James, Louis i Rose. Żeby lepiej poznać przeciwników postanowiłam wraz z nauczycielem eliksirów umieścić was w wspólnym dormitorium. Zaraz przeczytam jak dobraliśmy pary- poprawiła okulary i wzięła do ręki pergamin-Hufflepuff będzie rywalizować z Ravenclawem więc Monica będzie dzieliła pokój z Anną, Alice z Sarą,Michel z Marcusem, Charlie z Robertem a Evelyn z Davidem. Dwa kolejne domy. Linda z Taylor, Albus z Louisem, James z Veronicą, Caine z Sebastianem a Rose ze Scorpiusem. Pan Filch zaprowadzi was do waszych dormitoriów a w piątek rozpoczniemy turniej!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz